Zawisza nie pozwolił rozbłysnąć Zorzy
Dzisiaj w Potulicach Zawisza Bydgoszcz (lider klasy B) podejmował Zorzę Ślesin. Goście w poprzedniej kolejce rozbili 9:0 Zielonych Zalesie, więc oczekiwano ciekawego meczu. W porównaniu do spotkania z Wisłą Fordon w kadrze meczowej Zawiszy zabrakło kontuzjowanych Bartosza Stoppela i Jarosława Lewandowskiego, a także z różnych przyczyn: Pawła Ettingera, Krystiana Jabłońskiego i Mikołaja Pieniądza. Trener Patryk Zarosa dysponował 18 zawodnikami i nieco zaskoczył zestawieniem wyjściowej jedenastki. W bramce postawił tym razem na 17-letniego Jana Stypczyńskiego. Nowością był skład środkowej obrony, którą stanowili Cezary Kiełpinski i Patryk Błażejewicz. Drugi z wymienionych grał już wprawdzie na tej pozycji, ale tylko w spotkaniach kontrolnych. Również od początku zagrał nieobecny podczas meczu z Wisłą Fordon – skrzydłowy Nikodem Kasperczak. Jak się okazało, wybory szkoleniowca Zawiszy okazały się trafne. Ze względów osobistych nie mógł być obecny dzisiaj spiker Karol Tonder. Godnie zastąpił go jednak Marcin Pazderski, który pracował tak, jakby to nie był jego premierowy mecz.
Pierwsze 20 minut gry nie zachwyciło. Wyglądało tak, jakby obie ekipy chciały zbadać swoje możliwości. Najpierw na daleki strzał zdecydował się zawodnik ze Ślesina. W 9 minucie było zamieszanie w polu karnym Zorzy po akcji rozgrywającego znakomity mecz obrońcy Bartosza Bąka. Pięć minut później w dogodnej sytuacji znalazł się Kasperczak, w efekcie czego piłkę przejął Bereza i strzelił w słupek. Arbiter dopatrzył się jednak przewinienia ze strony napastnika Zawiszy. W 23 minucie w kolejnej szarży na bramkę Zorzy pokazał się obrońca Bąk, który zagrał piłkę do Kanika, a ten skierował ją do bramki. Sędzia gola jednak nie uznał ze względu na pozycję spaloną. Niespełna 60 sekund później po strzale zawodnika Zorzy udanie interweniował Jan Stypczyński. W 27 minucie bydgoszczanie uzyskali prowadzenie. Szamlewskiego pokonał tzw. lobem Adrian Brzeziński, a asystę zaliczył Paweł Kanik. 60 sekund później znów strzelał Brzeziński, ale bramkarz Zorzy tym razem obronił. W 33 minucie zagranie Adama Wiśniewskiego wykorzystał Paweł Kanik i było 2:0 dla Zawiszy. W 38 minucie Patryk Bereza popisał się znakomitym podaniem, a Nikodemowi Kasperczakowi nie pozostało nic innego, jak z bliska wbić futbolówkę do siatki. W 42 minucie kontuzji doznał kapitan bydgoszczan – Adam Wiśniewski, który opuścił boisko, a kapitańską opaskę przekazał Sergiuszowi Kotowi. W miejsce Adama trener Zarosa dał szansę gry 17-letniemu debiutantowi – Maciejowi Nowackiemu. Do przerwy Zawisza wygrywał 3:0.
W 53 minucie w polu karnym bydgoszczan Adrian Brzeziński zderzył się z zawodnikiem ze Ślesina. Obaj upadli, a dobrze prowadzący mecz sędzia Marcin Liana zarządził „jedenastkę” dla Zorzy. Czy faktycznie był faul? Trudno to jednoznacznie ocenić. Pewnym egzekutorem karnego okazał się Paweł Barański i zespół ze Ślesina przegrywał 1:3. W 55 minucie trener Zarosa wprowadził na boisko najskuteczniejszego strzelca klasy B w grupie III, Wojciecha Ruczyńskiego, a dał odpocząć Patrykowi Berezie. W 63 minucie Wojtek przeprowadził wręcz filmową, indywidualną akcję, mijając rywali jak chciał i zdobył czwartego gola dla Zawiszy. 120 sekund później Paweł Kanik wykorzystał znakomite prostopadłe zagranie Patryka Błażejewicza i podwyższył wynik na 5:1. Ostanie dwa gole (76 i 89 minuta) były autorstwa bezsprzecznie najlepszego zawodnika meczu – 18-letniego Bartosza Bąka. Bydgoski defensor najpierw wykorzystał podanie Cezarego Kiełpinskiego, a potem asystę Wojciecha Ruczyńskiego. Druga połowa to wyraźna dominacja Zawiszy, który mógł wygrać jeszcze wyżej. Dwóch świetnych okazji nie wykorzystał Wojciech Ruczyński. Bąk w dogodnej sytuacji strzelił obok słupka. Z kolei w 90 minucie przy strzale Kasperczaka z dalszej odległości dobrze interweniował Szamlewski. Zorza próbowała szczęścia uderzeniami z daleka, jednak Stypczyński nie dał się pokonać. W meczu 14. kolejki klasy B Zawisza Bydgoszcz pokonał Zorzę Ślesin 7:1 (3:0) i nadal jest liderem tabeli.
W 15. kolejce Zawisza udaje się do Zamościa na mecz z Iskrą Zamość-Rynarzewo. Spotkanie zaplanowano na 30 kwietnia (niedziela, godz. 12:00).
23.04.2017. 11:00. Potulice: Zawisza Bydgoszcz – Zorza Ślesin 7:1 (3:0)
1:0 Adrian Brzeziński (27)
2:0 Paweł Kanik (33)
3:0 Nikodem Kasperczak (38)
3:1 Paweł Barański (54-karny)
4:1 Wojciech Ruczyński (63)
5:1 Paweł Kanik (65)
6:1 Bartosz Bąk (76)
7:1 Bartosz Bąk (89)
Zawisza: Jan Stypczyński – Michał Setlak, Cezary Kiełpinski, Patryk Błażejewicz, Bartosz Bąk – Nikodem Kasperczak, Adam Wiśniewski (42, Maciej Nowacki), Sergiusz Kot – Adrian Brzeziński (75, Patryk Szymański), Patryk Bereza (55, Wojciech Ruczyński), Paweł Kanik (67, Damian Nowak). Ponadto w kadrze meczowej: Marcin Niwiński – Sebastian Każuro, Tomasz Widomski. Trener: Patryk Zarosa. Zorza: Marcin Szamlewski – Patryk Krajczyński, Mateusz Katafiasz, Mateusz Plener (59, Rafał Jakubowski), Damian Kamiński (71, Łukasz Koniec), Damian Daroń, Paweł Barański, Łukasz Makowski, Roger Radajewski (62, Michał Barański), Krzysztof Łoboda, Sebastian Wolko. W rezerwie: Michał Katafiasz – Bartosz Błochowiak. Trener: Amadeusz Masłowski. Debiut w Zawiszy: Maciej Nowacki. Sędziowie: Marcin Liana (Cerekwica) – główny, Rafał Podlewski (Izdebno) i Patryk Sławski (Grochowiska Księże) – asystenci.
Inne wyniki 14. kolejki klasy B (grupa: Bydgoszcz III):
22.04.2017. 16:30: GLZS Sadki – Ramiel Bydgoszcz 7:2 (3:2)
Bramki: Jarosław Kalisz 2, Dawid Fajtanowski, Kacper Gałkiewicz, Patryk Szypkowski, Sabrian Przybylski, samobójcza (Remigiusz Malinowski) – Tomasz Astapko, Oskar Jackowski.
23.04.2017. 11:00: Zieloni Zalesie – Iskra Zamość-Rynarzewo 4:1
23.04.2017. 14:00: Skra Paterek – Wisła Fordon 0:10 (0:2)
Bramki: Kacper Sapa 4, Kacper Kulik 2, Krzysztof Marek 2, Dawid Wojciechowski, Mateusz Piórkowski.
23.04.2017. 17:00: Victoria Kołaczkowo – Akademia Futbolu Brzoza 1:1
Olimpia Wtelno – pauza.














Wczoraj (8 kwietnia) w wieku 78 lat zmarł Hubert Fiałkowski, który jako
piłkarz występował na pozycji obrońcy. Urodził się 27 marca 1939 roku w
Grudziądzu. Jego pierwszym klubem była Olimpia Grudziądz (1954-1959). W latach
1960-1961 występował w Zawiszy Bydgoszcz. Debiutował podczas meczu II ligi
(obecna I) 27 sierpnia 1960 roku, w którym Zawisza na własnym stadionie pokonał
1:0 Calisię. Podczas gry w Bydgoszczy koledzy z drużyny nadali mu przydomek
„Kwadrat.


















