Gwiazda Bydgoszcz - Zawisza Bydgoszcz 1:2 (0:0)
0:1 M. Kozłowski 62 min. wolny
0:2 Loliga 67 min.
1:2 Guzman 73 min. głową
Zawisza: Gajewski – Krawczyński, Tomczak, Łukaszewski (od 6 min. Delekta), Cuper – Maziarz, M. Kozłowski (od 89 min. Krawczyk) – Loliga – Brzeziński (od 69 min. Cielasiński), Barlik (od 75 min. Cihachuła), A. Kozłowski
Żółte kartki: Gajewski, A. Kozłowski
Po przeciętnym meczu bydgoski Zawisza, grający tym razem trójką napstników zainkasował na stadionie Gwiazdy trzy punkty. Radość ze zwycięstwa zmąciła jednak kontuzja Marcina Łukaszewskiego, który już w szóstej minucie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.
Mecz nie zaczął się dobrze dla gości także z innego powodu. Gwiazda, grając z wiatrem przeprowadziła w pierwszych minutach dwie groźne akcje, w obu przypadkach na posterunku był Artur Gajewski. W 10 minucie po raz pierwszy na bramkę gospodarzy strzelił głową Bartłomiej Delekta i od tego momentu gra „siadła”. Zawiszanie do przerwy przeprowadzili tylko trzy warte odnotowania akcje, poza nimi grano najczęściej w środku boiska a żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć przewagi.
Po przerwie zawiszanie sprawili więcej radości swoim licznie zgromadzonym kibicom. Dość szybko osiągnęli przewagę i po raz pierwszy udokumentowali ją golem w 62 minucie, uczynił to Marcin Kozłowski, pewnie wykonując rzut wolny. Pięć minut później w głównej roli wystąpił Abraham Loliga, który po indywidualnej akcji podwyższył na 2:0 wykorzystując błąd defensorów Gwiazdy. W 73 minucie padła jednak kontaktowa bramka dla gospodarzy i gra nabrała rumieńców. Do ostatniego gwizdka sędziego rozstrzygały się losy tego meczu, Gwiazda mogła wyrównać po błędzie Artura Cielasińskiego, z kolei zawiszanie mieli w końcowym kwadransie trzy okazje do podwyższenia wyniku. Ostatecznie pozostało 2:1 dla Zawiszy.

































