Porażka Zawiszy z Cuiavią.
Cuiavia Inowrocław - Zawisza Bydgoszcz 3:1 (1:0)
Zawisza: Niwiński - Setlak, Detmer, Libiszewski, Bąk, Kot, Błażejewicz(46' Nowacki), Wiśniewski, Kanik, Nowicki, Ruczyński.
Bramki: zawodnik testowany (30'), Timm (62'), Ignatowski (67') - Wiśniewski (73').
W środowy wieczór Zawisza Bydgoszcz rozegrał piąty już mecz kontrolny tej zimy. Tym razem podopieczni Jacka Łukomskiego musieli uznać wyższość Cuiavii Inowrocław i przegrali ostatecznie 3:1. Jedyną bramkę dla „niebiesko-czarnych" w tym spotkaniu strzelił niezawodny ostatnio Adam Wiśniewski.
Mimo, że Cuiavia występuje w IV lidze, to Zawisza od początku meczu mocno ruszył na rywali stosując wysoki pressing. Operowanie piłką oraz zaangażowanie naszych zawodników w początkowej fazie meczu mogło się podobać. W miarę upływu czasu, gospodarze środowego meczu zaczęli dochodzić do głosu i coraz to bardziej zagrażać bramce strzeżonej przez Marcina Niwińskiego. Pierwsze ostrzeżenie dla Zawiszy, miało miejsce po akcji w której napastnik gospodarzy minimalnie przestrzelił, a piłka tylko nieznacznie minęła słupek naszej bramki. W 30 min. Cuiavia wyszła na prowadzenie. Po akcji prawą stroną boiska i dośrodkowaniu w pole karne, zawodnik Cuiavii celnym strzałem głową umieścił piłkę w bramce Zawiszy. W odpowiedzi groźnie z dystansu strzelał Adam Wiśniewski, jednak ostatecznie uderzenie naszego kapitana było niecelne. Na zakończenie pierwszej odsłony gospodarze mogli podwyższyć wynik meczu, ale w pojedynku sam na sam z zawodnikiem Cuiavii, górą był bramkarz Zawiszy Marcin Niwiński.
W drugiej odsłonie Zawisza ruszył do odrabiania strat, zaś Cuiavia czekała na możliwość kontratakowania. Drugą bramkę gospodarze zdobyli jednak nie z kontry, a ze stałego fragmentu gry. W 62 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie fortunnie interweniował bramkarz Zawiszy. Z takiego prezentu skorzystał Timm, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki. Pięć minut później było już 3:0. Tym razem gospodarze przeprowadzili szybki kontratak zakończony skutecznym trafieniem przez Ignatowskiego.
Zawisza próbował odrabiać straty i efekty ciężkiej pracy przyniosły skutek w 73 min. Z rzutu wolnego strzelał Adam Wiśniewski, a piłka po rykoszecie ostatecznie wpadła do bramki Cuiavii. W końcowej fazie gry bydgoski Zawisza mógł pokusić się o strzelenie co najmniej dwóch bramek. Raz gospodarzy uratowała poprzeczka, a raz Pawłowi Kanikowi w decydującym momencie zabrakło skuteczności po ciekawie przeprowadzonej akcji lewą stroną boiska.
Wynik meczu sparingowego na pewno nikogo z kibiców Zawiszy nie ucieszy. Na plus trzeba jednak odnotować fakt, że spotkanie w Inowrocławiu toczone było w bardzo szybkim tempie, gdzie wiele razy trzeba było zmieniać kierunek gry. I mimo, że Zawisza gra dwie klasy niżej od Cuiavii, nasi zawodnicy potrafili dotrzymać kroku rywalom. Trzeba też przyznać, że Cuiavia Inowrocław to jak do tej pory najlepszy zespół z jakim przyszło się zmierzyć Zawiszy w meczach sparingowych.
Następny mecz sparingowy Zawisza Bydgoszcz rozegra z Tartakiem Wudzyn. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 24 lutego o godz. 10:00 na boisku sztucznym przy ul . Słowiańskiej 7 w Bydgoszczy.

































