Remis Zawiszy z Tartakiem.
Zawisza Bydgoszcz - Tartak Wudzyn 3:3 (2:3)
Bramki: Ruczyński (13'-k), Szymański (21'), Kot (54') - Kimo (4'), Leśniewski (6'), Brzeziński (37').
Zawisza: Stypczyński - Bąk (46' Setlak), Detmer (46'Libiszewski), Stoppel, Szymański, Cielasiński, Wiśniewski (46' Widomski), Kot, Lewandowski, Bereza, Ruczyński.
Foto: Tomasz Czachorowski.
W sobotę 24 lutego Zawisza Bydgoszcz w meczu sparingowym zmierzył się z Tartakiem Wudzyn. Obie drużyny w ligowej tabeli dzieli przepaść, gdyż Zawisza jako lider, tych punktów ma 36, zaś Tartak o 28 oczek mniej. W meczu sparingowym, który odbył się przy ul. Słowiańskiej 7 w Bydgoszczy, aż takiej różnicy pomiędzy obydwoma zespołami nie było widać.
W bardzo mroźny sobotni poranek lepiej w mecz wszedł Tartak Wudzyn, który ku zaskoczeniu wszystkich prowadził z Zawiszą 0:2 już po sześciu minutach. Najpierw w 4 min. ładną akcją popisał się Kimo, który skutecznym strzałem umieścił piłkę w naszej bramce. W 6 min. Leśniewski wychodząc sam na sam z bramkarzem bydgoskiego klubu, zdecydował się na przelobowanie Stypczyńskiego, czyniąc to nie tylko skutecznie, ale również bardzo precyzyjnie. Szybkie dwa ciosy od rywala nie podziałały jednak negatywnie na zawodników Zawiszy. Wręcz przeciwnie Zawisza wziął się mocno do pracy, aby jak najszybciej odrobić straty. Już w 13 min. z rzutu karnego bramkę kontaktową zdobył Wojciech Ruczyński. Następnie w 21 min. meczu do wyrównania doprowadził Patryk Szymański, który dobrze zamykał akcję przeprowadzoną prawą stroną boiska i po dośrodkowaniu w pole karne przez Artura Cielasińskiego, pewnie skierował piłkę do bramki rywali. Zawisza mógł, a nawet powinien strzelić drużynie z Wudzyna kolejne dwa gole, jednak bardzo niecelnie w dogodnych sytuacjach strzelał Artur Cielasiński. Dodatkowo raz z wolnego groźne uderzał Patryk Szymański, ale bez efektu bramkowego. To co nie udało się Zawiszy, udało się drużynie gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez zawodnika Tartaku, piłka ostatecznie wylądowała w okolicach 20 metra, a tam na strzał z dystansu zdecydował się Artur Brzeziński, który silnym uderzeniem skierował piłkę do bramki Zawiszy. I choć to tylko mecz sparingowy, to prowadzenie do przerwy drużyny z Wudzyna nad Zawiszą było sporym zaskoczeniem dla wszystkich.
W drugiej odsłonie Zawisza rzecz jasna rzucił się do odrabiania strat, zaś goście skupili się całym zespołem na murowaniu dostępu do swojej bramki, czekając oczywiście na możliwość przeprowadzenia kontrataku. Trzeba jednak dodać iż w drugiej połowie, Tartak praktycznie ani razu nie zagroził bramce Zawiszy. To zespół Jacka Łukomskiego częściej utrzymywał się przy piłce, kreował grę i starał się odrabiać straty.
W 54 min. ponownie mieliśmy remis w sobotnim meczu. Tym razem indywidualną akcją popisał się Wojciech Ruczyński, który będąc już w polu karnym gości zagrał na wychodzącego na czystą pozycję Sergiusza Kota. Pomocnik pewnym technicznym strzałem, zdobył trzeciego gola dla Zawiszy. W 66 min. ten sam zawodnik, mógł zdobyć drugą bramkę. Sergiusz Kot był faulowany w polu karnym rywala i sam poszkodowany postanowił wykonywać podyktowaną jedenastkę. Bramki niestety jednak nie było, a Tartak od utraty gola uratowała poprzeczka.
Zawisza do samego końca próbował przechylić losy meczu na swoją korzyść, jednak goście dzielnie się bronili do końcowego gwizdka i ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 3:3.
Następny mecz sparingowy Zawisza Bydgoszcz rozegra 4 marca o godz. 12:00 na boisku sztucznym przy ul. Słowiańskiej 7 w Bydgoszczy. Przeciwnikiem „niebiesko-czarnych" będzie Pogoń Mogilno.

































