Wartościowy sparing z Pogonią Mogilno.
Zawisza Bydgoszcz - Pogoń Mogilno 2:2 (0:2)
Zawisza: Stypczyński (46' Niwiński) - Bąk, Detmer (46' Stoppel), Libiszewski, Setlak, Kanik, Wiśniewski, Błażejewicz (46' Nowacki), Kot (55' Widomski), Ruczyński, zawodnik testowany (55' Ziemba).
Pogoń: Skowroński - Cieślewicz, Krajnyk, Urtnowski , Kopliński, Jagielski, M. Nawrocki, J. Wojciechowski, Frandzelski, Retlewski, Mrówczyński . Po przerwie zagrali: Uklejewski, P. Nawrocki, Gorgoń, Nowak, Szczególski.
Bramki: Kanik (48'), Widomski (64') - Nawrocki (20'), Jagielski (33').
Foto: Olek Ryska.
To był wartościowy sparing dla podopiecznych Jacka Łukomskiego. W swoim siódmym meczu kontrolnym Zawisza Bydgoszcz zremisował 2:2 z czwartoligową Pogonią Mogilno. Spotkanie, które było rozgrywane na boisku sztucznym przy ul. Słowiańskiej 7 w Bydgoszczy stało na dobrym poziomie i zgromadzonym tego dnia kibicom mogło się podobać.
Pierwsze minuty meczu były wyrównane, a oba zespoły raczej badały swoje możliwości niż kwapiły się do zdecydowanych ataków. Pierwszy groźny strzał w niedzielnym sparingu był po stronie Zawiszy. Z rzutu wolnego strzelał Adam Wiśniewski, ale niestety niecelnie. W odpowiedzi co raz groźniej zaczęła atakować Pogoń. W 20 min. meczu po akcji prawą stroną boiska, na niespodziewany strzał zdecydował się Mateusz Nawrocki. Piłka po uderzeniu zawodnika Pogoni przeleciała tuż słupka oraz próbującego ratować sytuację bramkarza Zawiszy Janka Stypczyńskiego, po czym wpadła do bramki.
W odpowiedzi swoją znakomitą sytuację miał Zawisza. W polu karnym gości dobrze odnalazł się Wojciech Ruczyński, który zagrywał piłkę do nadbiegającego Sergiusza Kota. Pomocnikowi Zawiszy pozostało już tylko skierować piłkę do bramki, ale niestety trafił on w bramkarza Pogoni.
W 33 min. było już 2:0 dla Pogoni. Tym razem zespół z Mogilna popisał się znakomitą akcją, przeprowadzoną niemal książkowo i w szybkim tempie. Na koniec Filip Jagielski precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w bramce Zawiszy. Do przerwy goście z Mogilna prowadzili 0:2.
W drugiej odsłonie Zawisza ruszył do odrabiania strat i to zdecydowanie. Już w 48 min. było 1:2 gdy kapitalnym uderzeniem popisał się Paweł Kanik, który wykorzystał dośrodkowanie od Wojciecha Ruczyńskiego. W 64. min. zespołową akcję skutecznie wykończył Tomasz Widomski i Zawisza doprowadził do wyrównania. Goście nie próżnowali i również mieli swoje okazje, dobrze w bramce spisywał się Marcin Niwiński, który w przerwie zmienił Stypczyńskiego. Najlepszą okazję do zdobycia gola goście mieli po dośrodkowaniu z prawej strony boiska. Napastnik Pogoni strzelał z bliskiej odległości głową, ale kapitalnie uderzenie rywala wybronił Niwiński, wybijając piłkę na rzut rożny.
Ostatnie słowo w niedzielnym sparingu należało jednak do „niebiesko-czarnych". Po szybkiej akcji w doskonałej sytuacji strzeleckiej znalazł się Paweł Kanik. Pomocnik Zawiszy lobował wychodzącego z bramki bramkarza Pogoni, ale gości od utraty gola uratował słupek.

































