Victoria Zawiszy w Koronowie.
Victoria Koronowo - Zawisza Bydgoszcz
1:3 (1:1)
Zawisza: Niwiński - Setlak, Detmer, Stoppel, Szymański (46' Cielasiński), Kanik, Kot (75' Bereza), Wiśniewski, Ziemba, Nowicki (83' Błażejewicz), Straszewski (46' Deresiewicz).
Bramki: Nowicki (45+1'-k, 49'), Kanik (53').
Żółte kartki: Wiśniewski, Ziemba, Detmer, Bereza.
Ostatniego dnia marca 2018 roku Zawisza Bydgoszcz rozegrał spotkanie w ramach 16 kolejki ligowej. Naszym przeciwnikiem był zespół Victorii Koronowo, który sprawił nam sporo problemów w pierwszej rundzie. Ostatecznie wygraliśmy 1-0 po kapitalnym trafieniu Nowickiego. Wiedzieliśmy, że również dzisiaj zadanie nie będzie łatwe bo jest to zespół dobrze zorganizowany, w dodatku posiadający atut własnego boiska. Stan placu gry był dużo lepszy niż 2 tygodnie temu w Dobrczu, ale zarazem było na tyle grząsko, że piłkarze obu zespołów kilkukrotnie nie byli w stanie utrzymać równowagi na śliskim boisku.
Mecz rozpoczął się od szybkiej żółtej kartki dla gracza Koronowa za faul na
Szymańskim. Kolejne minuty przebiegały pod nasze dyktando. Aktywny był Wiśniewski,
który kilkukrotnie próbował długich, krzyżowych zagrań. Właśnie taką próbę
podjął w 11 minucie, ale obrońca Victorii w ostatniej chwili przeciął podanie
zmierzające wprost do wbiegającego w pole karne Kanika. Chwilę później ładną indywidualną
akcją na skrzydle popisał się Setlak, ale jego dośrodkowanie nie zostało
wykończone przez żadnego z zawodników bydgoskiego zespołu. W 15 minucie po
krótko rozegranym rzucie rożnym dobrą wrzutką dał Ziemba, ale Straszewski,
który przejął piłkę był na spalonym. W 21 minucie pierwszą akcję przeprowadziło
Koronowo, ale uderzenie zza pola karnego wylądowało nad naszą bramką. W 23
minucie Arkadiusz Nowicki zdecydował się na strzał z 25 metrów. Uderzenie było
nieprzyjemne dla bramkarza, ale udało mu się sparować futbolówkę na rzut rożny.
5 minut później sędzia spotkania ukarał za dyskusję żółtą kartką kapitana
bydgoskiego Zawiszy- Adama Wiśniewskiego. Po tym zdarzeniu Koronowo miało swoje
"pięć minut" (dosłownie i w przenośni). Najpierw po dośrodkowaniu z
bocznego sektora ich napastnik bardzo ładnie złożył się do uderzenia nożycami,
ale nie zdołał strzelić w światło bramki. Chwilę później na stadionie
zapanowała prawdziwa konsternacja. Victoria w 33 minucie przeprowadziła składną
akcję i po zagraniu wzdłuż bramki jeden z ich napastników pokonał bezradnego
Niwińskiego. Rywal chciał pójść za ciosem i chwilę później groźnie rozegrał
rzut wolny, ale ostatecznie nie oddał celnego strzału. W 40 minucie z rzutu
wolnego uderzał Wiśniewski, ale również nieskutecznie. Kiedy wydawało się, że
sędzia odgwiżdże koniec pierwszej połowy na indywidualną akcję zdecydował się
Szymański i został sfaulowany w polu karnym. Sędzia wskazał na wapno a
skutecznym egzekutorem okazał się Nowicki! Do przerwy remis 1-1.
Tuż po zmianie stron na boisku pojawiło się dwóch nowych zawodników- wracający
po kontuzji łydki Cielasiński i Deresiewicz. Ten drugi już po 30 sekundach
przebywania na boisku ładnie przyjął podanie Kanika i uderzył ze skraju pola
karnego, niestety niecelnie. W 49 minucie mogliśmy cieszyć się z upragnionego
prowadzenia. Wiśniewski świetnie wykonał rzut rożny, piłkę lekko trącił głową
Nowicki, a ta zatrzepotała w siatce. Poszliśmy za ciosem i już po 4 minutach
podwyższyliśmy prowadzenie. Oskar Ziemba popisał się świetną asystą. Jego
"zawiesinka" była poza zasięgiem bramkarza i obrońców, za to idealna
dla Kanika, który pewnym strzałem głową ulokował piłkę w bramce. W 60 minucie
mieliśmy podobną akcję, ale z drugiej strony boiska. Dośrodkowywał Setlak,
ponownie głową strzelał Kanik, ale tym razem bramkarz Koronowa ładnie
interweniował. W 75 minucie na boisku pojawił się Bereza, który zmienił Kota. W
81 minucie za przerwanie korzystnej akcji żółtą kartą napomniany został Detmer.
Minutę później ładnie interweniował Niwiński, który sparował na rzut rożny
strzał głową rywala. W 84 minucie trener Jacek Łukomski dokonał ostatniej
zmiany. Na placu gry pojawił się Błażejewicz, który zastąpił autora dwóch goli-
Nowiciekiego. W doliczonym czasie gry Bereza otrzymał żółtą kartkę za dyskusję
z arbitrem i tym akcentem zakończył się mecz Zawiszy z Victorią.

































