Pewne zwycięstwo Zawiszy z Tartakiem.
Zawisza Bydgoszcz - Tartak Wudzyn
4:0 (2:0)
Zawisza: Niwiński - Bąk, Stoppel, Libiszewski, Cielasiński, Kanik(77' Janiszewski), Wiśniewski (81' Nowacki), Kot, Deresiewicz, Nowicki (63' Straszewski), Ruczyński (85' Lewandowski).
Bramki: Kot (27'), Nowicki (34'), Straszewski (75'), Janiszewski (87').
Żółta kartka: Stoppel.
Kolejnym przeciwnikiem Zawiszy w drodze do ligi okręgowej
była drużyna Tartaka Wudzyn. Nasz rywal ograł niedawno na wyjeździe Falę
Świekatowo, która jako jedyna ma jeszcze oprócz Zawiszy szanse na awans do
wyższej ligi rozgrywkowej. Wiedzieliśmy, że również nam ten zespół będzie
chciał postawić trudne warunki i z pewnością ma chrapkę na sprawienie kolejnej
niespodzianki.
Mecz rozpoczął się po naszej myśli. Mieliśmy przewagę optyczną i dominowaliśmy na boisku. W 13 minucie
przeprowadziliśmy pierwszą groźną akcję. Długim zagraniem do Kanika popisał się
Deresiewicz. Niestety strzał naszego skrzydłowego obronił bramkarz rywala.
Chwilę później „Kaniol" dogrywał, a strzałem głową akcję wykończył Nowicki. Do
szczęścia zabrakło naprawdę niewiele, bo piłka wylądowała na poprzeczce. W 23
powinniśmy objąć prowadzenie. Akcję zaczął Wiśniewski, który krzyżowym podaniem
uruchomił aktywnego Deresiewicza. Nasz pomocnik minął obrońcę i wyłożył piłkę
na do Ruczyńskiego, który spudłował z czterech metrów. Zawisza grał konsekwentnie
i w 27 minucie w końcu przeprowadził skuteczną akcję. Ponownie ładnie
dośrodkowywał Deresiewicz a w polu karnym rywala bardzo dobrze odnalazł się
Kot, który mierzonym strzałem głową nie dał żadnych szans bramkarzowi Tartaka.
Poszliśmy za ciosem i po 7 minutach kibice ponownie mogli cieszyć się z bramki „niebiesko-czarnych".
Bąk wrzucił wprost na nogę Nowickiego, który trafił w sam róg bramki. Po
pierwszych 45 minutach nasze prowadzenie mogłoby być jeszcze bardziej okazałe,
ale w końcówce swoich szans na zdobycie gola nie wykorzystali Kanik i
Ruczyński.
Pierwsze minuty drugiej połowy toczyły się głównie
w środku pola. Zawisza grał pewnie w destrukcji i tego dnia nie pozwalał
kreować groźnych sytuacji rywalom. Aktywny w ofensywnie był środkowy obrońca-
Stoppel, który dobrym wprowadzeniem piłki wspomagał kolegów z ataku.
Prowadzenie w 75 minucie podwyższył wprowadzony kilka minut wcześniej
Straszewski, który zamknął dośrodkowanie Kanika. Ta bramka zamknęła mecz, ale
Zawisza grał do końca i jeszcze raz dał grupie kibiców w Potulicach powody do
radości. W 87 minucie Janiszewski zdecydował się na strzał zza pola karnego.
Bramkarz Wudzyna nieporadnie interweniował i przepuścił strzał naszego gracza.
Ta bramka przypieczętowała pewne 3 punkty i ustaliła wynik meczu na 4-0.
To było dobre 90 minut w wykonaniu naszej drużyny.
Rywal nie istniał w ataku, a jego obrona była raz po raz przełamywana przez
naszą ofensywę. Jedyny mankament z tego spotkania to skuteczność. Gdyby nasi
napastnicy mieli lepiej ustawione celowniki to wynik mógłby być bardziej
okazały. Za tydzień kluczowy mecz z Falą Świekatowo!

































