Zawisza wygrał kolejny mecz.
Zawisza Bydgoszcz - GLKS Osielsko
2:0 (0:0)
Zawisza: Niwiński - Cielasiński, Stoppel, Detmer, Bąk, Kanik (72' Janiszewski), Wiśniewski, Kot (64' Brzeziński), Deresiewicz, Nowicki (75' Straszewski), Ruczyński (82' Nowacki).
GLKS Osielsko: Skory - Błochowiak, Kozioł, Ligocki, Mordała, Olijewski, Rybaczyn, Bardyszewski, Kraus, Szulc, Fojut.
Bramki: Kot (48'), Ruczyński (65').
Żółte kartki: Detmer, Nowicki, Niwiński.
Czerwona kartka: Bąk (85').
Foto: Łukasz Gełda.
W meczu 23.kolejki „A" - klasy Zawisza Bydgoszcz pokonał 2:0 GLKS Osielsko. Bramki dla naszej drużyny strzelali Sergiusz Kot oraz Wojciech Ruczyński.
Spotkanie rozgrywane w Potulicach mogło się podobać zgromadzonej publiczności. GLKS Osielsko nie broniło za wszelką cenę dostępu do własnej bramki, a wręcz przeciwnie postawiło na otwarty i ofensywny futbol.
Obie drużyny od początku spotkania, próbowały wypracować sobie przewagę w środkowej części boiska, ale to Zawisza, jako pierwszy poważnie zagroził bramce gości. Po ładnie przeprowadzonej akcji, w doskonałej sytuacji znalazł się Paweł Kanik. Zawodnik Zawiszy oddał natychmiastowy strzał, a GLKS Osielsko od utraty gola uratował słupek. Następnie groźny strzał w polu karnym oddał Arkadiusz Nowicki, ale niestety piłka minimalnie minęła bramkę gości. W odpowiedzi GLKS poważnie zagroził bramce Zawiszy, wykonując rzut rożny. Strzał głową zawodnika z Osielska sprawił, że piłka minimalnie przeleciała nad naszą bramką.
Kolejna akcja była przeprowadzona przez zawodników Zawiszy. Idealnie z lewej strony boiska dośrodkował Dawid Deresiewicz, a zamykający akcję Paweł Kanik, zdołał oddać strzał z tzw. pierwszej piłki, ale ponownie był to strzał nieskuteczny. Piłka przeleciała nad bramą drużyny z Osielska. W następnej akcji Zawiszy, gości od utraty gola uratowała poprzeczka, a strzałem głową próbował zdobyć bramkę Arkadiusz Nowicki. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Drugą odsłonę meczu lepiej rozpoczął Zawisza. W 48 min. o piłkę do samego końca walczył Bartosz Bąk, który jednocześnie uprzedziwszy bramkarza gości zagrał natychmiast do Sergiusza Kota, który z kolei bez najmniejszych problemów umieścił piłkę w bramce. 1:0 dla Zawiszy. Na bramkę Zawiszy, GLKS Osielsko odpowiedziało natychmiast, oddając groźny strzał za pola karnego. Tym razem to nasi zawodnicy mogą mówić o szczęściu, bowiem od utraty gola uratowała nas poprzeczka. Następnie kolejną już groźną akcję przeprowadził Zawisza. Paweł Kanik oddał dwukrotnie groźne strzały, ale w tych sytuacjach bardzo dobrze bronił Skory.
W 68 min. było już 2:0. Podanie od Arkadiusza Nowickiego wykończył skutecznie Wojciech Ruczyński. Napastnik Zawiszy mógł odetchnąć z ulgą, przełamując niemoc strzelecką. Pięć minut później Ruczyński mógł zdobyć drugiego gola w tym spotkaniu, ale w dogodnej sytuacji posłał piłkę obok bramki GLKS.
Od 85 min. bydgoski Zawisza musiał radzić sobie w osłabieniu. Za nieprzepisowe zagranie czerwoną kartką ukarany został Bartosz Bąk. Ostatecznie Zawisza nie dał się sobie strzelić bramki w końcówce spotkania i w pełni zasłużenie wygrał sobotni mecz.

































