Zawisza na piątkę.
Naprzód Jabłonowo Pomorskie - Zawisza Bydgoszcz
0:5 (0:0)
Zawisza: Niwiński - Bąk, Stoppel, Witucki, Cielasiński, Zniszczol (76' Ziemba), Wiśniewski (80' Błażejewicz), Urtnowski (55' Deresiewicz), Brzeziński, Kozłowski (60' Ruczyński), Kanik.
Bramki: Brzeziński (67', 90'+3), Cielasiński (74'), Kanik (79'), Ruczyński(82'-k).
Żółte kartki: Brzeziński, Kozłowski, Stoppel.
W meczu 2.kolejki Klasy Okręgowej, bydgoski Zawisza pokonał na wyjeździe 5:0 Naprzód Jabłonowo Pomorskie. Bramki dla Zawisz strzelali: Adrian Brzeziński (dwie), Artur Cielasiński, Paweł Kanik, Wojciech Ruczyński.
Pierwsza połowa nie przyniosła rozstrzygnięcia, ale to bydgoski Zawisza częściej utrzymywał się przy piłce i starał się kreować grę. Gospodarze sobotniego meczu ograniczyli się do gry z kontrataku i w tym elemencie gry szukali swojej szansy na zdobycie gola. Jako pierwsi poważnie bramce gospodarzy zagroził Zawisza. Po ładnej akcji sam na sam z bramkarzem wyszedł Patryk Kozlowski, ale jego strzał tylko nieznacznie minął bramkę Naprzodu. W kolejnej akcji Zawiszy zakotłowało się pod bramką Naprzodu i tylko dla siebie w znany sposób bramkarz gospodarzy zdołał dwukrotnie obronić strzały najpierw Kanika, a następnie Urtnowskiego. Wyśmienitą sytuację po kontrze stworzyli sobie również gospodarze, ale na posterunku był Marcin Niwiński, który wygrał pojedynek z napastnikiem Naprzodu.
W drugiej części meczu, jako piersi groźną akcję przeprowadzili gospodarze, ale znów świetnie tego dnia bronił Marcin Niwiński. W odpowiedzi atakuje Zawisza, i tylko parę centymetrów zabrakło Kozłowskiemu, aby umieścić piłkę w bramce Naprzodu. W końcu w 67 min. Zawisza objął prowadzenie. Na indywidualną akcję zdecydował się Adrian Brzeziński, który strzałem po ziemi całkowicie zaskoczył Stawickiego i piłka wylądowała w bramce. W 74 min. po akcji prawą stroną boiska, na 2:0 podwyższa Artur Cielasiński. Pięć minut później było już 3:0 dla Zawiszy, a na listę strzelców wpisał się Paweł Kanik. W 82 min. faulowany w polu karnym był Wojciech Ruczyński, a sędzia główny bez wahania wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał sam poszkodowany i Zawisza prowadził już 4:0. W doliczonym czasie gry, znów o sobie przypomniał Adrian Brzeziński, który kapitalnym strzałem pod porzeczkę ustalił wynik meczu na 5:0.

































