Pogoń wygrała czwarty kolejny wyjazd.
Po 24 kolejce ligowej Zawisza spadł na 11 miejsce w tabeli II ligi zachodniej. Dziesiątą lokatę zajmuje po zwycięstwie nad Jarotą tyski GKS. Niebiesko-czarni mają jednak do rozegrania zaległe spotkanie z liderem, Pogonią Szczecin, która w sobotę przedłużyła do czterech serię wygranych wyjazdów. Ostatnimi czasy, zwłaszcza po bezbramkowym remisie z GKS-em Tychy, sporo mówiło się w Szczecinie o problemie z napastnikami. Jednak w sobotę skutecznością wykazał się 18-letni napastnik Mikołaj Lebedyński, którego dwa gole były "argumentem"nie do odparcia dla legnickiej jedenastki. Z karnego trafił ponadto Tomasz Parzy i dyskusje o problemie braku skuteczności w Szczecinie się na tym zakończyły. Kontuzjowany Marek Kowal, najlepszy strzelec Pogoni, okazał się w Legnicy możliwy do zastąpienia.
Pogoń przyjedzie do Bydgoszczy w roli faworyta, ale takim także był w piątek Raków Częstochowa, a do ostatnich minut spotkania walczyć musiał o remis. Na Gdańskiej oprócz jedenastki Mariusza Kurasa będzie na Pogoń czekała kilkakrotnie liczniejsza niż w sobotę w Legnicy publiczność. Mecz z Rakowem potwierdził, że potrafi ona być 12-tym zawodnikiem gospodarzy.
Zawisza nie przegrał trzech kolejnych spotkań. Po dłużej przerwie zaczął zdobywać bramki. Pogoń ma na koncie już 10 spotkań z rzędu bez porażki, z których wygrała 9. Tak okazała seria wyprowadziła "Portowców" na pozycję lidera. Markowy rywal, w dodatku na wysokiej fali. Z drugiej strony piękny stadion Zawiszy zapełniający się coraz większą ilością kibiców spragnionych długo wyczekiwanego zwycięstwa. Te okoliczności sprawiają, że zbliżająca się potyczka niebiesko-czarnych ze szczecińską Pogonią ma szansę stać się hitem całej rundy wiosennej.
Na przeciwnym biegunie nastrojów znajduje się Zagłębie Sosnowiec, które doznało trzeciej z rzędu porażki, tym bardziej bolesnej, że na oczach własnych fanów, którzy w wyśmienitej jak na warunki II-ligowe liczbie (ok 5000) stawili się na Stadionie Ludowym. Po 24 kolejkach Zagłębie ma 31 punktów i tym samym jest w zasięgu jedenastki Mariusza Kurasa w przypadku jej wygranej z Pogonią. Wygrana Nielby w Sosnowcu była z kolei 3 z rzędu dla klubu z Wągrowca, a bramka zdobyta przez Tomasza Mikołajczaka była już 14 golem zdobytym przez lidera klasyfikacji strzelców.
Po czterech kolejnych remisach wygrał w Tychach z Jarotą GKS, a bramkę na wagę kompletu punktów zdobył dla tyszan w 90 minucie meczu Mateusz Wróbel.
Czarni na swoim boisku odebrali 2 punkty wyżej notowanej Elanie, a był to już ich 6 domowy mecz bez porażki. W tej kategorii lepiej wypada jedynie Kotwica Kołobrzeg (8 spotkań domowych bez porażki) i Pogoń Szczecin (7).
Marsz w górę tabeli Polonii Słubice zakończył się na razie w Kluczborku. Porażka na terenie MKS-u należy jednak do kategorii "planowych". W Kluczborku poległo już 9 drużyn w tym sezonie. Żadna inny zespół w naszej lidze nie może na ten moment poszczycić się taką ilością zwycięstw na swoim obiekcie.
Po 15 meczach bez zwycięstwa przełamała się Victoria Koronowo, wygrywając 2:0 z Chemikiem Police, który już po raz szósty z rzędu nie znalazł recepty na wyjazdowe zwycięstwo. Unia Janikowo nie dała się pokonać vice-liderowi z Kołobrzegu, dla którego było 9 to z kolei spotkanie bez porażki.
Gawin po przeistoczeniu się w Ślęzę Wrocław pozostaje cały czas niepokonaną zagadką. Gromadzi punkty już w drugim meczu, tym razem remisując na stadionie Lechii Zielona Góra. Gospodarze są zespołem, który najdłużej, bo od 7 spotkań nie wygrał.
Zawisza, który przez jedenaście pierwszych kolejek obecnego sezonu był bezkompromisowy, obecnie notuje serię 3 kolejnych remisów, dokładnie taką samą jak vice-lider z Kołobrzegu.


































